Wróć do bloga
Asystent AI w panelu Fotigo - przewodnik po Twoim koncie, który nie działa jak zwykły bot
Funkcjonalności
4 min czytania

Asystent AI w panelu Fotigo - przewodnik po Twoim koncie, który nie działa jak zwykły bot

ZF
Zespół Fotigo

Wieczór, galeria gotowa, brakuje tylko jednej rzeczy

Komunia, galeria utworzona, zdjęcia wgrane, zostaje jedno: nałożyć inny znak wodny niż domyślny, bo ten zestaw idzie do rodziny, nie do Twojego portfolio. Wiesz, że Fotigo to potrafi - ustawiałeś to kiedyś. Tylko gdzie. Klikasz w trzy zakładki, w żadnej tego nie ma, nie pamiętasz, gdzie to znaleźć. Po dziesięciu minutach wysyłasz galerię z domyślnym znakiem - nie dlatego, że tak chciałeś, tylko dlatego, że było już późno, byłeś zmęczony i nie znalazłeś.

Problem nie jest w tym, że funkcji nie ma

Funkcja prawie zawsze jest. Problem w tym, że panel do prowadzenia sesji, sprzedaży i galerii ma ich kilkadziesiąt, a Ty pamiętasz może połowę i to z grubsza. Pakiety, zaliczki, znaki wodne, zgody, terminy, faktury - każde z tych ustawień jest potrzebne, by galerie były funkcjonalne i dobrze dopasowane do stylu pracy różnych fotografów. W efekcie, nawet po wielu miesiącach używania systemu, może zdarzyć się tak, że zechcesz wypróbować inną funkcję - i nie będziesz do końca wiedział, w którym miejscu panelu ją znaleźć.

Wbrew pozorom to nie problem początkującego. Najmocniej dotyka tych, którzy używają Fotigo długo i intensywnie - bo to oni sięgają po rzadkie, mniej standardowe ustawienia. Jeśli używasz danej funkcji raz na kwartał, bardzo prawdopodobne, że przy kolejnej okazji nie będziesz pamiętać, jak dokładnie ją ustawić.

Co się z tym robi dzisiaj

Trzy ruchy, zwykle po kolei. Najpierw zgadywanie - klikasz w zakładkę, której nazwa brzmi najbardziej prawdopodobnie. Potem dokumentacja, artykuły pomocy - otwierasz, przewijasz, próbujesz trafić na właściwą sekcję, co o 22:00 nad galerią jest ostatnią rzeczą, na jaką masz ochotę. Na końcu support - piszesz do nas i czekasz. Odpiszemy, ale na odpowiedź będzie trzeba poczekać do rana.

I tu jest prawdziwe ryzyko, większe niż stracone dziesięć minut. Czasem fotograf nie odpuszcza - klika dalej i trafia na ustawienie, które wygląda na właściwe, ale nim nie jest. Zmęczony zaczyna działać trochę na oślep. Nietrudno wtedy o pomyłki - włączenie nie tego cennika, udostępnienie plików do pobrania przed zapłatą. "Nie wiem, gdzie to jest" zamienia się w "klient zobaczył coś, czego widzieć nie powinien".

Co z tym zrobiliśmy

Asystent Fotigo jest zawsze tam, gdzie go potrzebujesz - znajdziesz go w górnym pasku, na każdej stronie systemu. Pytasz po polsku, normalnym zdaniem - "gdzie ustawię drugi znak wodny", "gdzie zmienię zaliczkę" - i w odpowiedzi nie dostajesz zawiłego opisu, tylko klikalny link, dzięki któremu przenosisz się prosto do właściwego miejsca. Kiedy pytanie jest o to, jak coś działa, a nie gdzie jest, asystent sięga do dokumentacji produktu i odpowiada jej fragmentem, zamiast zgadywać. To prawie tak, jakbyś pisał do osoby, która pracuje przy wsparciu klienta - z tym, że asystent AI jest dla Ciebie dostępny przez całą dobę.

Czego nie robi - i to ważniejsze

Asystent nie zna się na fotografii. Nie zapytasz go o preset ani o stawkę za sesję w Twoim mieście. Ma być ekspertem od Fotigo, nie od wszystkiego, i kiedy czegoś nie ma w dokumentacji, mówi wprost "nie mam tego", zamiast zmyślać ścieżkę. Nie wykonuje też akcji - powie, gdzie zmienić cennik, ale nie zmieni go za Ciebie; przy ustawieniach, które widzi klient, decyzję zostawiamy człowiekowi. I jedno technicznie ważne: rozmowy idą do zewnętrznego modelu i są zapisywane po naszej stronie, przypięte do Twojego konta - jeśli wpiszesz nazwisko klienta albo kwotę, ta treść też tam trafia.

Dlaczego tak

Najważniejsza decyzja: asystent ma prawo powiedzieć "nie wiem". Łatwo zrobić takiego, który zawsze coś odpowie - trudniej takiego, który milczy, gdy nie jest pewien. Dla narzędzia, które ma Cię prowadzić po panelu, zmyślona ścieżka jest gorsza niż uczciwe "nie wiem", bo wysyła Cię tam, gdzie nic nie ma, albo podaje błędne informacje. Druga decyzja: bez licznika pytań i bez dopłaty, na każdym koncie. Nie chcemy, żebyś liczył, czy "opłaca się" zapytać - bo wtedy nie zapytasz i wrócisz do zgadywania, a nie o to w tym wszystkim chodzi.

Na koniec

Następnym razem, kiedy utkniesz nad ustawieniem o późnej porze, zamiast przewijać dokumentację po prostu zapytaj asystenta. Choćby "gdzie ustawię drugi znak wodny". Jeśli nie masz konta - załóż je za darmo i wypróbuj Fotigo: pięć darmowych sesji, bez rejestrowania karty kredytowej.

Podziel się artykułem

Pomóż innym fotografom odkryć te informacje

Fotigo Logo

Galeria, która sprzedaje zdjęcia

Nowoczesny podgląd, płynna nawigacja, bezpieczeństwo i styl. Zobacz, jak Twoje zdjęcia mogą wyglądać w galerii, która robi wrażenie na klientach i zwiększa sprzedaż.